Zakładki:
Blogi hafciarskie, do których zaglądam
Zamienniki muliny
|
niedziela, 25 września 2011
Lickle Ted
Ten obrazek zaczęłam wyszywać już dawno temu. Dopiero teraz na wakacjach miałam czas się nim zająć. Do skończenia pozostało mi już naprawdę niewiele.
piątek, 14 stycznia 2011
Spinka do włosów
Jako, że bardzo lubię bawić się włosami i tworzyć coraz to nowsze fryzury - postanowiłam sama sobie stworzyć spinkę do włosów. Robiona była na prędce, przy braku jakichkolwiek wskazówek z zewnątrz oraz przy wykorzystaniu materiałów, które miałam dostępne w domu. Dlatego wyszło mi jak wyszło ;) Kwiatek wraz z koralikami przymocowałam za pomocą drucika do kokówki (spinki używanej często do robienia wszelkiego rodzaju koków, a przede wszystkim do ich dekoracji). Wyszło mi to niezbyt zgrabnie, ale będzie lepiej jak tylko dojdę do wprawy. Efekty poniżej:
sobota, 25 grudnia 2010
Świątecznie
Witam po bardzo dłuuuugiej przerwie. Nic nie pisałam od dawna, a to wszystko z braku czasu. Zresztą nie było nawet o czym pisać, bo i na haftowanie nie miałam wolnej chwili. Wszystko to za sprawą pisania pracy dyplomowej. Tak więc skoro nastało Boże Narodzenie zamieszczam zdjęcia bombek choinkowych, które udało mi się zrobić tuż przed świętami ;)
piątek, 01 października 2010
Zakładka skończona
Już jakiś czas temu ją skończyłam, czekała tylko aby jej zrobić zdjęcie. Niestety nie wyszła mi tak ładnie, jak oczekiwałam. Że też nie wszystko wychodzi tak, jak się nam w głowie wymarzy ;)
środa, 29 września 2010
Prezent gotowy
Myślałam, że szybciej uda mi się go skończyć, ale jak zwykle sie przeliczyłam ;) Grunt, że zdąrzyłam na czas. Całość prezentuje się tak: Póki co, zastanawiam się co wyszyć w następnej kolejności. Jak już się zdecyduję, zamieszczę wyniki mojej kolejnej pracy ;)
poniedziałek, 27 września 2010
Prezent dla Dziadka
Za 2 dni mój Dziadek będzie obchodził już 76 urodziny! A jako, że zazdrościł mojej mamie obrazku z koniem, który jej podarowałam, postanowiłam mojemu Dziadkowi też coś wyszyć. Znalazłam bardzo szybki do wyszycia obrazeczek, więc na pewno się wyrobię czasowo. Mam nadzieję, że się mu spodoba. (Chociaż niezależnie co bym mu podarowała i tak się ucieszy za pamięć;) ). A oto ile już zrobiłam do tej pory:
piątek, 24 września 2010
Jajo "karczoch"
Odłożyłam na chwilę hafcik i zajęłam się takim oto jajkiem. Niby do wielkanocy jeszcze kupa czasu, ale jajo już jest. Będzie spokojnie czekać, a póki co będzie ładnie się prezentować na stole. Niestety jak robiłam zdjęcie, lampa się odbijała od wstążki.
wtorek, 21 września 2010
Zakładka Kubusiowa
Z braku jakiejkolwiek zakładki do książki postanowiłam takową sobie sprawić. Na samym początku zabrałam się za Kłapouchego. Powyżej pojawi się jeszcze Tygrysek i Kubuś Puchatek ;)
sobota, 18 września 2010
Porządki
Wraz ze wzrostem ilości mulin zmuszona byłam zrobić w nich porządek. Wszystkie zawsze leżały razem w kupie w siatce, a znalezienie jakiegokolwiek koloru zajmowało mi coraz więcej czasu. A jako, ze jestem oszczędną osóbką postanowiłam po swojemu je uporządkować, jako że z obliczeń mi wyszło że bobinki będą za drogo kosztowały. Przerobiłam zwykłe pudełko po butach (tzn. obkleiłam je tapetą znalezioną gdzies w domu) i zrobiłam w nim przedziałki. A mulinki przechowywuję w woreczkach strunowych odpowiednio oznaczonych numerem i firmą. Wszystko, co było mi potrzebne do wykonania znalazłam w domu. Jedyne, co musiałam zakupić to woreczki strunowe. A te kosztowały jedynie ok. 3zł za 100 szt. Nie wiem, czy to wygodniejszy sposób niż korzystanie z bobinek, ale przynajmniej wyszło tanio i mulinki mi się nie pobrudzą i nie poplątają z innym. Zapewne pudełko można było ładniej przystroić, ale nie znam się za bardzo na sztuce decoupagu. Dlatego jest bardzo prosto ;)
piątek, 17 września 2010
Kartka urodzinowa
Jako, że w najbliższą niedzielę moja przyjaciółka ma urodziny, postanowiłam własnoręcznie zrobić jej kartkę urodzinową. Nie miałam za dużo wzorów, które by odpowiadały tematyce urodzinowej, i tylko kilka odpowiednio małych, które zmieściłyby się na typowych rozmiarów kartce z życzeniami. Żeby haft wyszedł jak najmniejszy sięgnęłam po kanwę 18. Pierwszy raz zresztą zdarzyło mi się haftować na tak drobnej kanwie. Zazwyczaj sięgam po 16, czy 14. A krzyżyki musiałam robić w 1 nitkę, bo 2 nie dawały dobrego efektu. Tak się czułam, jakbym wzięła zwykłą nitkę do szycia, a nie mulinę ;) Ponieważ moja przyjaciółka nie zagląda na tego bloga, mogę już teraz pochwalić się tym, co mi wyszło ;) Muszę jeszcze tylko napisać życzenia i posklejać całą kartkę do kupy ;)
środa, 15 września 2010
Przesyłka
Jakiś czas temu zamówiłam przez allegro mulinę DMC. Zazwyczaj sceptycznie podchodziłam do zakupów przez internet. Wolę sama sie przejść do sklepu i tam wszystkiego dotknąć i zobaczyć na własne oczy. Ale po obliczeniu wszystkich kosztów wyszło, że taniej zapłacę za mulinę kupując ją przez internet, nawet wliczając koszty przesyłki. Tylko 1,99 za motek! ;) Skoro mulina już przyszła, mogę zająć się wyszywaniem kolejnej pracy. A co to będzie, okarze się później ;)
wtorek, 14 września 2010
Moje pierwsze biscornu
Ja, jak i zapewne większość hafciarek pokusiłam się na zrobienie biscornu. Nie wiedziałam czym je wypełnić, więc włożyłam do środka trochę waty. I choć efekt wizualny przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, to igły muszę przyznać wbija mi się do niego z małą trudnością. Wata w środku zrobiła się taka twarda i zbita. Czy ktoś mi powie, co zrobiłam źle? ;) | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||